| |
Chyba po raz pierwszy wyniki wyborcze odnotowane w gminie Mszczonów, aż tak różnią się od ogólnopolskich. Pierwsza tura wyborów prezydenckich przyniosła w Mszczonowie zdecydowane zwycięstwo Lecha Kaczyńskiego, który otrzymał aż 40.87% poparcia. Drugi w kolejności Donald Tusk uzyskał wynik o ok. 14% gorszy (26.91%). Tuż za nim, z rezultatem 20.2% uplasował się Andrzej Lepper. Czwarty w kolejności był Marek Borowski (6.4%), a później Jarosław Kalinowski (2.6%) i Janusz Korwin -Mikke.(1.46%). Pozostali kandydaci nie przekroczyli w gminie progu 1%.
Bardzo ciekawie wygląda rozkład poparcia na poszczególnych kandydatów w zależności od tego, czy w danym obwodzie wyborczym przeważała ludność wiejska, czy też miejska. Ogólnie rzecz ujmując we wszystkich gminnych obwodach za wyjątkiem Bobrowiec i Adamowic tryumfował zdecydowanie Lech Kaczyński, różnica polegała jednak na tym kto zajmował drugą pozycję. W mieście był to Donald Tusk, zaś we wsiach Andrzej Lepper. Wspomniane przed chwilą Bobrowce i Adamowice tym natomiast różniły się od pozostałych obwodów, że tu zaskakująco wysokie poparcie uzyskał właśnie lider Samoobrony. W Bobrowcach pokonał on Lecha Kaczyńskiego, zaś w Adamowicach uzyskał z nim taką samą ilość głosów.
Swymi preferencjami w wyborach prezydenckich mszczonowianie, już po raz wtóry udowodnili, że oczekują zapowiadanego przez PiS nadejścia IV Rzeczpospolitej. Nie najlepiej będzie jednak wyglądać IV RP w wersji mszczonowskiej, jeśli nie ulegnie zwiększeniu zaangażowanie mszczonowian w sprawy obywatelskie. Odnotowana frekwencja 41.7% znów stawia nas w jednym rzędzie z gminami, w których mieszkańcy oględnie rzecz ujmując do wyborów się nie garną. Być może lepiej wypadniemy w II turze prezydenckiego rozdania, która przypomnijmy odbędzie się już 23 października.
M.L.
| |