|
|
|
|
|
|
| |
18 listopada w sobotę Mszczonowski Ośrodek Kultury gościł już po raz XIV w historii uczestników przeglądu artystycznego, zatytułowanego Spotkania z Piosenką Struna 2006. Tym razem do rywalizacji zgłosił się jeden zespół i aż 12-tu solistów. Występy młodych artystów oceniali jurorzy pod kierownictwem znanego chociażby z programu „ Śpiewające fortepiany” muzyka Janusza Tylmana. Pana Janusza, który słynie z tego, że zawsze po przesłuchaniach rozmawia chętnie z każdym uczestnikiem i udziela mu artystycznych porad i wskazówek, wspomagały w jury Maria Winiarska- Zborowska ( przed laty znana piosenkarka) i Bożena Kapuścińska.
Zgodnie z tradycją Strunę organizuje Urząd Miejski przy wsparciu Starostwa Powiatowego. Dlatego też na otwarciu imprezy mieliśmy starostę Stanisława Niewiadomskiego i burmistrza Józefa Grzegorza Kurka. Później burmistrz w towarzystwie jurorów i Grażyny Beliniak ze starostwa wręczał nagrodzonym i wyróżnionym nagrody rzeczowe.
Jurorzy byli wyjątkowo zgodni w ocenie i przyznali pierwsze miejsce Justynie Panfilewicz ze Skierniewic. Solistka urzekła jury i publiczność wykonaniem „Black velwet” z rep. A. Mailsa i „ Nie wiem, czy to warto” z repertuaru Cz. Niemena. Drugą nagrodę wyśpiewała Justyna Tondera z Radziejowic, która zaprezentowała dwie ciekawe interpretacje piosenek „Jaka miłość, taka śmierć” oraz Tylko nie mów nic”. Trzecie miejsce jurorzy przyznali Erykowi Jędrzejczakowi z Sochaczewa za zaśpiewanie refleksyjnych: „Do kołyski” oraz „W głębi duszy”.
Oprócz nagród głównych na mszczonowskim festiwalu przyznawane są wyróżnienia. W tym oku otrzymali je: Ewelina Zygier z Radziejowic, Barbara Smyk ze Skierniewic, Dorota Michałowska i Joanna Pływaczewska z MOK w Mszczonowie oraz Katrzyna Sas ze Skierniewic.
Patrząc na listę nagrodzonych i wyróżnionych można powiedzieć, że
przegląd zdominowała piosenka w wykonaniu solistów. Była to piosenka sentymentalna i liryczna, która bardzo podobała się publiczności. Widzowie podkreślali, że czuli się na sali bardziej jak słuchacze specjalnego koncertu niż słuchacze konkursu artystycznego. Zgodnie z tradycją na wysokości zadania stanął cały personel MOK na czele z dyrektor Grażyną Pływaczewską i wieloletnim organizatorem Struny Danutą Wójt. Nie zabrakło gości z okolicznych domów kultury w tym Beaty Rusinowskiej i Bożeny Liszewskiej z Żyrardowa oraz Marka Kwiatkowskiego, który zapraszał w grudniu na 25 lecie swojego zespołu „Wiercipięty”. Słowem Struna 2006 była nie tylko spotkaniem młodych artystów, była też dla ludzi kultury z naszego regionu okazją do wymiany poglądów, pochwalenia się działalnością czy podpatrzenia tego, co robią inni. Ten festiwal na swoją utrwaloną już, wielopłaszczyznową tradycję. Najważniejsze, że ludzie zainteresowani kulturą chcą na Strunę przyjeżdżać, kierowani różnorodną motywacją.
(ptasz)
Fot pio
| |
| |
|
| GCI |
powrót |
| 2006-11-23 10:59:58 |
|
|
|
|
|
|