strona główna  do ulubionych  jako startowa  do druku  poleć stronę  kontakt
New Page 1

             
 

 

 szukaj na stronach serwisu 

 aktualizacja:  2009-10-30 13:49:46

Prasa o Mieście
Prasa o Mieście i Gminie
Aktualnosci  Wiadomości z Urzędu (807)

następny dział   

Radni przy tablicy
 
  Leśnik z pasją działania

Rozmowa z Markiem Zientkiem - leśniczym z Osuchowa, radnym Rady Miejskiej Mszczonowa, przewodniczącym samorządowej komisji oświaty, sportu i młodzieży.

- Panie Marku, byłem ciut zaskoczony informacją, że w samorządzie mszczonowskim działa pan od niedawna - dopiero drugą kadencję. Myślałem, że człowiek z taką pasją działania i społecznikowskim bakcylem trafił do władz samorządowych znacznie wcześniej. Jak się ta przygoda w pana przypadku zaczęła?

- Jak pan wie jestem mieszkańcem Osuchowa i tutejszym leśniczym z - aż trudno to powiedzieć - 35 letnim stażem. Osuchów miał w radzie miasta swojego przedstawiciela i był nim zmarły w 2001 roku pan Edward Zabłocki. Pamiętam, jak pana Zabłockiego sam namawiałem do udziału w wyborach. Był człowiekiem dużego społecznego zaufania Osuchowa i okolic. Znakomicie nas reprezentował w samorządzie. Po jego śmierci zorganizowano wybory uzupełniające i teraz z kolei przewodniczący rady Łukasz Koperski zaczął namawiać mnie do startu w wyborach. Trochę się wahałem i zasłaniałem obowiązkami zawodowymi, ale Koperskiego poparł nasz wielki lokalny autorytet nieodżałowanej pamięci proboszcz Marian Lipski. No i mnie przekonali.

- Czym przekonywali?

- Argumentowali, że trzeba coś dobrego dla ludzi z Osuchowa i okolic zrobić, kontynuować dobrą politykę samorządu mszczonowskiego, prorozwojową nie tylko dla samego miasta Mszczonów ale też terenów wiejskich. Nie ukrywam, iż to przekonywanie trafiło na podatny grunt. Urodziłem się pod znakiem Bliźniąt i mam charakterystyczną dla tego znaku pasję działania. Ponieważ dzieci są już odchowane i na swoim, po naradzie z żoną postanowiłem zaryzykować i poddać się społecznej weryfikacji w wyborach jako reprezentant Forum Samorządowo-Rzemieślniczego. No i zostałem radnym na ponad rok, bo wybory czwartej kadencji miały się odbyć jesienią 2002 roku.

- Czym się pan wtedy zajmował w samorządzie?

- Uczyłem się trudnej i odpowiedzialnej pracy radnego. Zostałem członkiem komisji rolnictwa oraz członkiem komisji oświaty, sportu i młodzieży. Bycie w tych komisjach pozwalało mi ocenić politykę władz samorządowych względem terenów wiejskich naszej gminy. Z jednej strony poznawałem pracę rady, z drugiej problemy ludzi, którzy przychodzili do mnie do domu z różnymi sprawami. Teraz już wiedziałem, co chcę dalej zrobić, jeśli wyborcy mi zaufają i dadzą popracować pełną kadencję.

- Dali?

- Powiem szczerze, że wynik wyborów z 2002 roku bardzo mnie zaskoczył i ucieszył. Naprawdę niespodziewanie dużo ludzi mi zaufało, na mnie zagłosowało. Uzyskałem drugi w gminie po Łukaszu Koperskim wynik wyborczy z kilkuset głosami poparcia. W radzie zostałem członkiem aż trzech komisji. Przewodniczę komisji oświaty, sportu i młodzieży, działam w komisji rolnictwa oraz komisji rozwoju gospodarczego i promocji gminy. Oczywiście od dnia zaprzysiężenia zacząłem realizować swój program wyborczy, swoje przedwyborcze obietnice. Udało się do wielu poruszanych przeze mnie problemów przekonać innych radnych i burmistrza. Nasze osuchowskie inicjatywy podjęła gmina w wielu tematach. Przykładowo słynne, denerwujące mieszkańców zwłaszcza wiosną i jesienią rozlewisko
przy drodze głównej udało się zlikwidować poprzez wybudowanie kanalizacji deszczowej i separatora. Pomoc gminy otrzymaliśmy przy budowie stadionu i boisk przystadionowych oraz remontu budynku klubowego. Podobnych przykładów jest więcej i o nich jeszcze z pewnością porozmawiamy.

- Mam tutaj przed sobą pana program wyborczy z 2002 roku i jak czytam obietnice, to obiektywnie muszę stwierdzić, że zostały dotrzymane, a nawet przekroczone. Miały być utwardzone drogi i są. To samo dotyczy wymiany oświetlenia, dokończenia telefonizacji, stworzenia w Osuchowie punktu rehabilitacyjnego i apteki oraz innych ważnych dla mieszkańców spraw jak wodociągi w Kowiesach i Kowiesowie, filia GCI w Osuchowie i założenie w Osuchowie klubu sportowego. Czego w programie nie było, a dziś jest i jest pan z tego szczególnie dumny?

- Myślę, że dużym sukcesem Osuchowa i jego mieszkańców było powierzenie nam stałej, corocznej organizacji gminnych dożynek. Zaczęło się to wszystko na początku tej kadencji, kiedy w Osuchowie zorganizowano dożynki powiatowe i się udały. Wtedy radni i burmistrz zaakceptowali moją propozycję, abyśmy w tym miejscu każdego roku robili dożynki gminne. To dla Osuchowa duże wyróżnienie i wielkie wydarzenie. Na święto przyjeżdża ksiądz biskup, władze powiatowe i gminne. Organizowane są występy artystyczne z udziałem znanych gwiazd polskiej estrady. Dwa lata temu gościliśmy Janusza Laskowskiego, a w br. zaplanowaliśmy występ Eleni. Udanym pomysłem jest organizowanie podczas jarmarku dożynkowego specjalnych loterii, z których pieniądze trafiają do naszego zespołu szkół i wspomagają środki komitetu rodzicielskiego. Z innych niespodzianek wymienię, że nie spodziewałem się, iż zostanę prezesem naszego klubu sportowego. Taka jednak była wola vox populi.

- Osuchów należy do miejscowości o znakomitych warunkach klimatycznych i krajobrazowych do wykorzystania nie tylko przez mieszkańców, ale i gości. Rozumiem, że inicjatywy i działania, o jakich mówił pan, dotyczą poprawy życia mieszkańców. Co natomiast z wykorzystaniem wypoczynkowo-rekreacyjnych walorów miejscowości, gdzie jest słynny rezerwat przyrody „Grądy Osuchowskie”?

- Naszym skarbem jest ciekawy krajobrazowo i czysty ekologicznie teren oraz spuścizna historyczna. Przyszłość Osuchowa zatem to przede wszystkim turystyka, agroturystyka i produkcja zdrowej żywności. W roku ubiegłym przy współpracy księdza Mariana Lipskiego, sołtysa Krzysztofa Szymańskiego i pani Małgorzaty Krześniak z Urzędu Miejskiego, po szerokiej konsultacji społecznej doprowadziłem do opracowania i zatwierdzenia przez gminny samorząd 10-letniego planu rozwoju miejscowości Osuchów. Jest on próbą całościowego określenia kierunków rozwoju miejscowości w najbliższym 10-leciu. Główny akcent planu został położony na działanie stymulujące rozwój gospodarczy regionu i poprawę konkurencyjności przy wykorzystaniu atutów miejsca o wyjątkowych walorach klimatycznych, krajobrazowych, zabytkowych i komunikacyjnych.

- Plan powstał w 2005 roku, a co z niego będzie realizowane w roku bieżącym?

-Chcemy niebawem rozpocząć budowę specjalnej ścieżki rowerowej z Mszczonowa do Osuchowa. Wiodłaby ona z miasta terenem leśnym przez św. Ankę, Dwórzno w stronę Lutkówki i z Lutkówki przez Dębiny do Osuchowa. W Osuchowie jest już wykonana staraniem Nadleśnictwa Grójec ścieżka turystyczna, która prowadzi przez nasze najpiękniejsze tereny leśne i ma 7 kilometrów długości. Drogę powrotną tej trasy rekreacyjno-turystycznej zaplanowaliśmy z Osuchowa do Mszczonowa szlakiem przez Budy i Strzyże. Łącznie długość całego traktu turystycznego ma mieć 30 kilometrów. Będzie można pokonywać na rowerze całą trasę lub też korzystać z jej 7 kilometrowego odcinka. Myślimy, że ta atrakcyjna ścieżka spowoduje przyjazd do Osuchowa turystów nie tylko z terenu gminy ale również powiatu żyrardowskiego, grodziskiego, skierniewickiego czy nawet stolicy.
Z budową ścieżki dla turystów współgrać będzie inne nasze zamierzenie, które też będziemy realizować w br. Będzie to poprawa wizerunku centrum miejscowości. Planujemy przy pomocy środków z gminnego budżetu oraz UE przebudować plac przed kościołem. Lewa jego strona będzie komunikacyjna z wybudowanymi specjalnie miejscami parkingowymi dla samochodów i rowerów. Stronę prawą chcemy przystosować do wypoczynku poprzez zbudowanie kwietników, postawienie ławek i oświetlenia oraz infrastruktury.

- Słyszałem, że Osuchów słynie z inicjatyw społecznych, dużego zaangażowania mieszkańców w sprawy osady. Jest tego logiczne wytłumaczenie?

- Pasją społecznego działania Osuchowian zaraził ksiądz Marian Lipski, który przez lata ludziom tłumaczył, że również oni powinni coś robić, włączać się w społeczne inicjatywy. Nowy proboszcz, ksiądź Jerzy Witkowski w chwili przejęcia Parafii Osuchów, powiedział nam, że będzie kontynuował to co rozpoczął jego tragicznie zmarły poprzednik. Już dał się poznać jako dobry gospodarz widzacy ludzkie potrzeby, swietny partner do wspólnych przedsięwzięć, pomagający miejscowym społecznikom. Działamy przy otwartej kurtynie mówiąc ludziom wszystko i pytając o ich zdanie. Tak się osiąga prawdziwe porozumienie. Dlatego jako pierwsi w gminie sporządziliśmy projekty utwardzenia ulic Strażackiej i Okrężnej, a właściciele działek przyległych zobowiązali się oddać część ziemi na drogę. W efekcie za kilka miesięcy będą mieli dojazd do swych gospodarstw po asfalcie. Innym ciekawym przykładem jest ulica Leśna, przy której sam mieszkam. Właściciele nowych działek przy tej ulicy sami zawiązali komitet wodociągowy, wpłacili po 3 tys zł. każdy, a resztę kosztów przyłącza wodociągowego i budowy instalacji pokryła gmina. Działanie społeczne to również wrażliwość na ludzkie problemy, na biedę. Sam jako leśniczy zaproponowałem naszemu MOPS, aby dawać ubogim drewno na opał za symboliczna opłatą i pomysł ten jest realizowany. Jako radny włączyłem się w działania innych samorządowców wspierających dożywianie dzieci w szkołach. Teraz naszym problemem jest doprowadzenie do szybkiego wyremontowania miejscowego ośrodka zdrowia. Remont ten rozpocznie się w tym roku.

- W tym roku mamy wybory szóstej już kadencji samorządowej. Wystartuje pan w tych wyborach?

- Wystartuję, bo mieszkańcy wyrażają taką wolę i mi to mówią wprost podczas spotkań. Wystartuję, bo chciałbym dokończyć sprawy, które wcześniej rozpoczęliśmy realizować z mieszkańcami Osuchowa, przy poparciu władz gminy. Chciałbym też w tym miejscu powiedzieć, że bardzo dobrze pracuje mi się z kolegami i koleżankami radnymi. U nas w radzie nie ma kłótni czy ostrych sporów, bo nie ma polityki, jest natomiast czasami różnica zdań w sprawach merytorycznych i próby przekonywania do własnych racji. Na atmosferę pracy rady wpływa też pozytywnie osoba jej przewodniczącego Łukasza Koperskiego, który potrafi jak katalizator łagodzić spory i ludzkie emocje. Wspólny od lat język konkretów i wzajemnego zrozumienia mamy też z burmistrzem Józefem Grzegorzem Kurkiem, z którym wspólnie ustalamy zarówno plany jak sposób ich realizacji. To wynik tej wspólnej pracy owocuje znanymi powszechnie sukcesami Mszczonowa, z których jestem dumny.

- Dziękuję panu za rozmowę i życzę sukcesu w wyborach.

Rozmawiał Krzysztof Ptaszyński





 
 
   powrót
2006-03-20 10:03:19
 

 
Instytucje, fundacje...
Firmy naszego miasta i gminy...

Media...

   Copyright