| |
W sobotę 7 października na Nowym Rynku w Mszczonowie odbył się koncert grupy folklorystycznej „WISŁA”. Ten najlepszy w kraju amatorski zespół ludowy przyjechał do naszego miasta na zaproszenie Orkiestry Dętej OSP. Członkowie obu zespołów poznali się ze sobą i zaprzyjaźnili podczas wspólnego czerwcowego tourne po Francji. Później w okresie wakacji mszczonowianie wystąpili w Wiśle, a teraz przyszła pora na rewanż w wykonaniu górali. Serdeczne uściski i przywitania zaraz po opuszczeniu autokaru najlepiej świadczyły o tym, że zapowiada się wspaniała, wręcz rodzina impreza i kto tak właśnie przewidywał- nie zwiódł się. Po części oficjalnej, czyli na zakończenie koncertu Wisły przyszedł czas na łączony show. Mszczonowianom szczególnie podobał się wspólnie odtańczony na scenie „żabiok”. Te dziwne układy, graniczące wręcz z akrobacjami, właściwie trudno nazwać tańcem- jest to raczej zabawa przy muzyce, przy której trzeba się wykazać nie tylko kondycją, ale również sprytem i zwinnością. W każdym bądź razie źle w tej konfrontacji nie wypadliśmy. Nasi strażacy nie dali sobie w kaszę dmuchać i pokazali, że z nich też chłopy na schwał.
Jednak zanim doszło do luźnej zabawy, na mszczonowskim rynku odbyły się trzy wspaniałe koncerty oklaskiwane przez licznie zgromadzoną miejscową publiczność. Muzyczne popołudnie rozpoczął występ Orkiestry Dętej OSP Mszczonów, wzbogacony popisami tanecznymi marżonetek i tamburmajorek. W przerwie strażackiego koncertu wystąpił zespół rodzinny „Gwiazda TEAM”, czyli bracia Krzysztof i Tomasz Gwiazdowie. Pan Krzysztof to wokalista, który swym śpiewem uatrakcyjnia koncerty mszczonowskiej Orkiestry Dętej. W rodzinnym duecie pokazał publiczności, że równie dobrze jak z wokalem radzi sobie z grą na akordeonie, zaś jego brat ujął wszystkich umiejętnością artystycznego wykorzystania najzwyklejszych stołowych łyżek. „Niech się schowają kastaniety” podsumowała tą grę prowadząca muzyczne popołudnie prezenterka – Anna Wrzesień. Niewątpliwie mszczonowianie podzielili jej opinię, gdyż panowie Gwiazdowie musieli jeszcze długo, długo bisować. Nawet „mazowieckie kastaniety” pana Tomasza Gwiazdy musiały jednak ustąpić przed największa atrakcją imprezy, czyli niezwykle barwną i niepowtarzalną grupą z Wisły. Gra, tańce, przyśpiewki wszystko najprawdziwsze, oryginalne i niepowtarzalne. Dzieciaki biegające pod sceną upewniały się wzajemnie, że członkowie zespołu nie są tylko poprzebierani, ale naprawdę przyjechali z górskiej Wisły- znanej od kilku lat jako miasto Adama Małysza. Jakby na potwierdzenie tego wraz z muzykami przybyli do Mszczonowa rodzice wielkiego skoczka. Państwu Małyszom po ich publicznym przedstawieniu mszczonowianie zgotowali owację gromkich braw. Należały się one i za występ ziomków i za wszystkie sportowe emocje dostarczone w ostatnim okresie przez syna sportowca, którego wyczyny podbiły serca nie tylko kibiców.
Mszczonowskie muzyczne popołudnie, które przeciągnęło się do późnego wieczoru zakończył koncert mszczonowsko- żyrardowskiej, młodzieżowej kapeli EUFONIA.
/pio/
| |