strona główna  do ulubionych  jako startowa  do druku  poleć stronę  kontakt
New Page 1

             
 

 

 szukaj na stronach serwisu 

 aktualizacja:  2009-10-30 13:49:46

Prasa o Mieście
Prasa o Mieście i Gminie
Aktualnosci  Wiadomości z Urzędu (807)

następny dział   

Walentynkowe karaoke
 
  Więc „powiedz stary, gdzieś Ty był”, gdy we wtorkowy wieczór MOK dosłownie pękał w szwach? Walentynkowe karaoke zgromadziło wszystkich zakochanych, którzy lubią się dobrze pobawić przy śpiewaniu. Doszło nawet do tego, że zabrakło miejsc siedzących (ale w zabawie nie przeszkadzało to nikomu).

Na samym początku publiczność potrzebowała trochę czasu, by się rozkręcić. Do śpiewania piosenek zachęcał prowadzący imprezę, instruktor MOKu Piotr Sadowski. Mszczonowska młodzież rozkręcała się, tak że z każdym kolejnym kawałkiem było coraz lepiej. Lista z propozycjami utworów krążyła z rąk do rąk. Piosenek było mnóstwo, od hitów dla dzieci (np. „Ogórek, ogórek”), przez stare polskie ballady („Jolka, Jolka”), aż po najnowsze utwory. Część piosenek była śpiewana w duecie, bo co dwa głosy to nie jeden. Duety z godziny na godzinę powiększały się, tworząc tria, kwartety, o sextetach nie wspominając. W pewnym momencie na scenie stało nawet 10 osób. Co odważniejsi śpiewali „a capella”, ci najbardziej nieśmiali mogli natomiast skorzystać z walentynkowej skrzynki pocztowej, wrzucając do niej miłosne wyznania napisane na specjalnie przygotowanych serduszkach, które odczytywał pan Piotr.
Atmosfera była jak najbardziej miłosna, zakochani wyśpiewywali sobie „Kocham Cię, kochanie moje” i „Daj mi tę noc” (i jak tu nie być „czerwonym jak cegła”, gdy słyszy się taką propozycję?). Na scenie królowali tak panowie, jak i panie, dedykując śpiewane przez siebie kawałki nie tylko swoim Walentynkom, ale i przyjaciołom, wszystkim dziewczynom/ chłopakom, czy po prostu – wszystkim obecnym.
Zranione męskie dusze śpiewały do tańczących dziewcząt; „Mogłaś moją być”, dodając jeszcze: „Tańcz głupia, tańcz”, za co potem oberwało im się utworem „Facet to świnia”, ale w sumie „miłość ci wszystko wybaczy”, więc do żadnych większych starć nie doszło. Swoje uczucia mógł wyśpiewać każdy, liczył się tylko dobry humor i trochę odwagi, a wykonanie..? „Niech żyje wolność i swoboda!”, wszak „śpiewać każdy może”, chociaż jednym to wychodziło trochę lepiej, a innym trochę gorzej. Tak więc „nie płacz Ewka” i wszyscy inni, bo następne karaoke już niebawem.

Klub Dziennikarski, MOK
 
 
gci    powrót
2006-02-21 09:24:47
 

 
Instytucje, fundacje...
Firmy naszego miasta i gminy...

Media...

   Copyright