| |
Tak wesoło w naszym MOK-u to już chyba dawno nie było. Program artystyczny z okazji 8 marca, w którym wystąpiły Danuta Stnkiewicz i Krystyna Sienkiewicz można -korzystając z terminologii komputerowej- określić mianem „interaktywnego”. Publika z artystami, artyści między publiką, a do tego żart, śpiew, taniec i ogólnie „Polka galopka”- takiej mieszanki jeszcze nigdy nie doświadczyłem.
Krystyna Sienkiewicz, która rozpoczęła popołudniowe spotkanie z mszczonowiankami serwując im soczysty humor dotyczący relacji damsko -męskich nie kryła zdziwienia gdy przyszło do śpiewania kabaretowo- biesiadnych przyśpiewek. Zgromadzone na sali panie bez żadnej tremy zaczęły śpiewać wraz z nią i to tak jakby wszystkie siedziały przy jednym stole u cioci na imieninach. Później piosenkarka Grażyna Stankiewicz jakby zapomniała, że zwykle artyści występują na scenie i weszła między publiczność. Zaczęła też ku uciesze pań wyciągać z foteli nielicznych męskich rodzynków licząc, że dzięki ich tremie osiągnie dodatkowy efekt humorystyczny. Stało się jednak inaczej i panowie tak wczuli się w powierzone im niespodziewanie role, iż zaczęli artystkę wręcz wyręczać w rozbawianiu widowni. Pomimo tylu niespodziewanych zmian akcji wszystko zakończyło się jednak szczęśliwie i tradycyjnie - czyli gromkimi oklaskami. Później wicedyrektor MOK-u Marek Baumel zaprosił wszystkich gości ośrodka na drobny poczęstunek, który przygotowano w sali barowej. Tam także było wesoło, panie dalej ćwiczyły swe głosy, a panom gratulowano zakończonych przed chwilą scenicznych popisów.
Imprezę z okazji Dnia Kobiet przygotował Mszczonowski Ośrodek Kultury, a sfinansował ją Urząd Miejski.
M.L.
| |