| |
Ingrid przyćmiła wszystko
Dokładnie o północy, kiedy kilkutysięczna widownia owacyjnie dziękowała znanej włoskiej piosenkarce Ingrid za wspaniały występ w Mszczonowie, na scenie zjawił się również z podziękowaniami i dyplomem dla gwiazdy burmistrz Józef Grzegorz Kurek. Wtedy Ingrid niespodziewanie zaproponowała, aby oboje wspólnie odśpiewali „Sto lat”. Gwiazda zakręciła ze zdumienia głową, kiedy szef Ratusza wybrał „O Champs-Elysees” – słynny przed laty przebój George Dasain’a. Próbowała jeszcze go odwieść od śpiewania, mówiąc, że to trudny utwór. Ale zaśpiewali. Ingrid celowo zostawiła pewne partie solowe dla burmistrza, a ten znakomitą francuszczyzną i ciekawym głosem zdał egzamin wokalny celująco. Ludzie na placu nie mogli wręcz ochłonąć ze zdumienia. Piosenka w duecie choć spontanicznie przedstawiona, wypadła wspaniale. Publiczność wręcz eksplodowała owacjami i już wspólnie wszyscy na placu śpiewali „Sto lat” . Było to wydarzenie, o którym ludzie w Mszczonowie pewnie prędko nie zapomną.
Dzieci, młodzież i tańczące fontanny
W założeniu organizatorów taką niezapomnianą imprezą miał być X – jubileuszowy przecież Jarmark Mszczonowski. Zgodnie z tradycją na jarmarku nie brakowało atrakcji festynowych. Dużym wzięciem cieszyły się koniki i kucyki, na których przejażdżki urządzali sobie nasi milusińscy. Oblężone były do późnych godzin nocnych zjeżdżalnie i dwie karuzele. Nie zawiodła jak zwykle gastronomia pod parasolami. Co najważniejsze - tym razem dopisała pogoda. I choć niebo nad Mszczonowem spowijały czasami groźne chmury, to deszcz nie zakłócił jubileuszowej, dziesięciogodzinnej zabawy, a poprzednich latach bywało przecież różnie.
Zgodnie z tradycją w pierwszej części jarmarku publiczności zaprezentowali się młodzi miejscowi artyści. Najpierw obejrzeliśmy koncert laureatów XIV Spotkań Artystycznych o Nagrodę Rady Miejskiej Mszczonowa. Na scenie prezentowali się laureaci konkursu piosenki i turnieju tańca. Prezentacja była również okazją do ogłoszenia wyników rywalizacji szkół podstawowych i gimnazjów w całym konkursie. W kategorii podstawówek zwyciężyła SP z Mszczonowa, w gimnazjalnej pierwsze miejsce przyznano ex equo placówkom z Mszczonowa i Osuchowa.
Następnie scenę zlokalizowaną na placu Piłsudskiego przejęli młodzi artyści, działający w Mszczonowskim Domu Kultury. Na jarmark zespół „Tradycja” zaprezentował specjalne przedstawienie teatralne, prezentujące tradycje oczepin i taki też był tytuł samego przedstawienia. Po młodych aktorach wystąpili młodzi piosenkarze i tancerze ze Studia Piosenki „Wokaliza”. Zaprezentowali ciekawy program zatytułowany „Pozytywnie tak.
Po prezentacji miejscowych artystów ze szkół i MOK godzinną chwilę dla siebie miały maluchy. Na scenie trwała zabawna „Parada klownów”, która prowadzili udanie, ku radości dzieci i ich opiekunów, klowni Kropeczka i Kreseczka. Oczywiście finałem było malowanie buzi, aby wyglądać jak prawdziwy klown.
O godzinie 19. Na scenie pojawił się zespół „Chris Peter Band” – dwie śpiewające dziewczyny i chłopak, którzy przez kolejną godzinę zabawiali młodych i starszych słuchaczy ciekawymi interpretacjami przebojów z lat 60., 70., i 80.
Dotychczas centralnym momentem widowiskowym jarmarków w Mszczonowie były pokazy sztucznych ogni. Tym razem firma z Krakowa zaprezentowała „ Tańczące fontanny”. Widowisko polegało na prezentacji pulsujących w rytm specjalnie dobranej muzyki, podświetlanych różnymi kolorami strumieni wodnych. W nocnej scenerii widowisko wypadło nieźle i otrzymali jego prezenterzy spore oklaski od publiczności. Trudno jednak powiedzieć, aby fontanny stały się hitem tegorocznego jarmarku. Były ciekawostką i ciut odmiennością.
Rozpalona do białości publiczność
Fontanny w programie dzieliły występy najważniejszych tego wieczoru gwiazd muzycznych. Jako pierwsi na scenie pojawili się Cyganie Don Wasyla. Ubrani w tradycyjne , barwne stroje, żywiołowi artyści szybko zyskali sympatię widzów. Grali, śpiewali i tańczyli wspaniale. W repertuarze mieli zarówno pieśni swojego narodu jak i wiecznie żywe szlagiery światowych estrad. Nie zabrakło też piosenek biesiadnych, zawsze żywo podchwytywanych przez publiczność. Oklaskom wiec i bisom nie było praktycznie końca. Artyści z cygańskim rodowodem rozpalili publiczność zebraną na rynku mszczonowskim niemal do białości.
To jednak było dopiero preludium tego, co czekało jeszcze publiczność. Nagle nad sceną zajaśniało, z głośników poszły dźwięki ze zdwojoną mocą i na estradę wyskoczyła sama Ingrid, znana widzom z licznych teledysków. Zanim gwiazda pojawiła się na scenie, prezenterki przypomniały, że jest ona z pochodzenia Włoszką, śpiewa najczęściej po francusku, a pseudonim artystyczny zaczerpnęła od słynnej aktorki Ingrid Bergman. Widzowie byli przez chwilę niepewni, jak wielka gwiazda scen europejskich się zachowa. Ingrid jednak od razu kupiła publiczność. Sama siebie zapowiadała po polsku, zapraszała widzów na estradę i się z nimi bawiła, podchodziła też do szpaleru ludzi i z nimi nawiązywała szybko kontakt.
Do tego wspaniale tańczyła i śpiewała. Jej styl można trochę przyrównać do stylu Madony, ale głos Ingrid ma dużo lepszy, silniejszy i znakomicie ustawiony. Mogła sobie nawet pozwolić na charakterystyczne dla śpiewaków operowych popisy, czyli śpiewanie na jednym oddechu frazy tak długo, że normalny człowiek miałby trudności z samym oddychaniem.
Występ Ingrid trwał ponad godzinę, a wszystkim wydawało się, że to była chwila. Usłyszeliśmy kilka znanych jej przebojów w języku francuskim z „Milordem”, „Duo, duo” i „Marinice” na czele. Artystka zaprezentowała tez publiczności swoją niezwykle udaną wersję słynnej piosenki Edit Piaff „ La Foule”. Po włosku usłyszeliśmy w jej wykonaniu świetne zaśpiewane melancholijne „Besame muchio” i dynamiczną „Mamma mia”. Po polsku zaś było „Sto lat”, śpiewane w trzech różnych wersjach, z najlepszą ostatnią - swingową.
Ingrid zrobiła na widzach niesamowite wrażenie i dlatego od ręki władze przyznały jej tytuł „Honorowej obywatelki Mszczonowa”. Kiedy burmistrz wręczał dyplom nadania obywatelstwa, doszło do wspólnego śpiewania.
Gwiazda wieczoru swój występ zakończyła krótko po północy. Teraz część publiczności rozeszła się do domów. Najwierniejsi i najtwardsi zwolennicy muzyki rock trwali do drugiej w nocy słuchając „Happy Sad” i „Muzyki końca lata” .
XXX
Jubileuszowy X Jarmark miał swoje dodatkowe atrakcje w postaci specjalnego konkursu ankiet na temat imprezy. Kto z widzów ankietę wypełnił i wrzucił do specjalnej skrzynki, mógł wygrać atrakcyjną nagrodę. Wielu ludzi odchodziło z placu podwójnie zadowolonych. W puli nagród były bowiem telewizory, mikrofalówki, budziki z radiem, koce. Warto też podkreślić, że nie było by tak udanego jarmarku gdyby nie jego sponsorzy: Europa Park, FM Logistic, Knauf, YKK, Fiege, MONDI, Geotermia Mazowiecka, BS Mszczonów, RO.SA-BUD, SHU Mszczonów, Keramzyt, Mieczysław Lewandowski oraz Urząd Miejski w Mszczonowie.
Tekst i foto (kmlp)
| |