strona główna  do ulubionych  jako startowa  do druku  poleć stronę  kontakt
New Page 1

             
 

 

 szukaj na stronach serwisu 

 aktualizacja:  2009-10-30 11:29:42

Prasa o Mieście
Prasa o Mieście i Gminie
Aktualnosci  Wiadomości z Urzędu (807)

następny dział   

Mszczonowianka wyeliminowała rezerwy Legii
 
  W 6 rundzie Pucharu Polski rozegranej 18 listopada Mszczonowianka postarała się o sporą niespodziankę i pokonała rezerwy Legii Warszawa. Legia do Mszczonowa przyjechała w rezerwowym składzie złożonym w większości z juniorów. Jedynym zawodnikiem, który od czasu do czasu łapał się do protokołu meczowego mistrzów Polski był Artur Chałas. Dociekliwszym kibicom co nieco mówić jeszcze mogło nazwisko bramkarza wojskowych – Macieja Gostomskiego, o którym mówiło się swego czasu jako o sporym talencie. W sobotę tej opinii nie potwierdził.
Największy “legijny” akcent miał miejsce po stronie Mszczonowianki. Na ławce rezerwowych LKS-u zasiadł bowiem wieloletni zawodnik Legii i do niedawna jej trener – Dariusz Kubicki, który jest serdecznym przyjacielem Witolda Lisickiego i pomaga mu w prowadzeniu V-ligowca.
Pierwsza połowa nie zachwyciła zebranych kibiców. Gra toczyła się głównie w środku pola, ale klarowniejsze sytuacje wypracowywali sobie legioniści. Trzykrotnie mocno zakotłowało się pod mszczonowską bramką, ale skutecznie i z dużym szczęściem interweniował Krzysztof Wasiak.
O wiele ciekawsza była druga połowa. Jeszcze nie wszyscy kibice zdążyli zająć swoje miejsca na trybunach, a Mszczonowianka objęła prowadzenie. W 47 minucie Gostomski “wypluł” piłkę po niegroźnym strzale zza pola karnego, dopadł do niej Szczęsny i bez problemów umieścił w siatce.
W 61 minucie zaspała mszczonowska obrona i utalentowany junior Legii Wojciech Trochim doprowadził do wyrównania.
Riposta Mszczonowianki była natychmiastowa. W 63 minucie Mszczonowianka wywalczyła rzut wolny w odległości około 25 metrów od bramki Legii II. Do piłki podszedł Kotański, który uderzył niezbyt mocno, ale na tyle precyzyjnie, że zaskoczył Gostomskiego.
Gdy wydawało się, że Mszczonowianka kontroluje boiskowe wydarzenia i już może zacząć myśleć o kolejnej rundzie PP, obrońcy po raz kolejny zlekceważyli niewysokiego Trochima, a ten po rzucie rożnym strzałem głową doprowadził do remisu, a jednocześnie do dogrywki.
Pierwsza połowa dogrywki toczyła się w wolnym tempie, a jedynym godnym odnotowania był faul zawodnika Legii, za który obejrzał drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę.
Znacznie ciekawsza była druga połowa dogrywki, w której uwidoczniła się przewaga Msczonowianki. W 110 minucie meczu wyśmienitą okazję do zdobycia bramki miał Paluch, jednak będąc sam na sam z bramkarzem uderzył w bardzo sygnalizowany sposób i Gostomski odbił piłkę.
Gdy kibice szykowali się na kolejne emocje związane z rzutami karnymi, mszczonowianie zadali Legii II ostateczny cios. W 118 minucie prawą stroną boiska obrońcom urwał się Kotwński, wpadł w pole karne i mocno dośrodkował, a Michalskiemu pozostało jedynie dostawić nogę, by cieszyć się ze strzelonej bramki i jednocześnie z awansu do kolejnej rundy PP, bowiem chwilę później sędzia zakończył zawody.

Mszczonowianka – Legia II Warszawa 3:2 po dogr. (0:0, 2:2)
Bramki: 1:0 Szczęsny (47’), 1:1 Trochim (61’), 2:1 Kotański (63’), 2:2 Trochim (84’), 3:2 Michalski (118’).
Mszczonowiaka: Wasiak –M. Dumała, Pastewka, Bloch, Szczęsny, Michalski (120’ S. Dumała), Lewandowski, Kacprzak, Kotański, Koniarek (80’ Paluch), Kordel (86’ Milankiewicz).
DOMINIK
(Tydzień Żyrardowa)

 
 
GCI    powrót
2006-11-23 11:06:54
 

 
Instytucje, fundacje...
Firmy naszego miasta i gminy...

Media...

   Copyright