strona główna  do ulubionych  jako startowa  do druku  poleć stronę  kontakt
New Page 1

             
 

 

 szukaj na stronach serwisu 

 aktualizacja:  2009-10-30 13:49:46

Prasa o Mieście
Prasa o Mieście i Gminie
Aktualnosci  Wiadomości z Urzędu (807)

następny dział   

Czy psy muszą gryźć?
 
  Policyjne psy bronią funkcjonariuszy podczas niebezpiecznych akcji, wyszukują narkotyki i materiały wybuchowe, a także tropią przestępców i poszukują osób zaginionych. Tym jednak razem pies wystąpił w roli czworonożnego instruktora i pomógł policjantom z mszczonowskiego komisariatu w przeprowadzeniu szkolenia dla dzieci ze szkoły podstawowej.
Uczniowie mszczonowskiej podstawówki z zapartym tchem słuchali tego co miał im do powiedzenia sierżant Sławomir Zieliński. A mówił o tym jak postępować z psami, aby nie wzbudzić ich agresji. Radził jak unikać dotkliwych pogryzień. Tłumaczył również czym kierują się zwierzęta, co to psi instynkt stadny i jak psy odbierają niektóre z naszych zachowań. Pokazywał ponadto, jaką pozycję przyjąć, gdy pies zaczyna atakować. Dzieci przećwiczyły wraz z nim przyjmowanie pozycji obronnej, w której przed kłami rozdrażnionego zwierzęcia osłonięte zostają jednocześnie tętnice, głowa i gardło. Po pogadance uczniowie mogli obejrzeć psią tresurę i pokaz musztry. Starszy sierżant Paweł Czarnecki zaprezentował, jakie umiejętności posiada przebywająca pod jego opieką suczka Kora. Ten na pozór łagodny i spokojny pies w momencie zagrożenia swego przewodnika zmienia się w prawdziwie skutecznego obrońcę. Dzieci mogły zobaczyć to na własne oczy, gdy sierżant Czarnecki został podczas pokazu zaatakowany przez pozoranta. Kora udowodniła wtedy co naprawdę znaczą ostre psie kły. W ferworze walki omal nie rozerwała ochronnego rękawa, którym posługiwał się pozorant.
Na zakończenie spotkania maluchy podziękowały policjantom wręczając im pamiątkowe upominki, natomiast Korę obdarowały półmiskiem serdelków. Ta była jednak tak zmęczona po pokazie, że nie ruszyła prezentu nawet mimo wyraźnych zachęt swego przewodnika. Z zadowoleniem przyjęła natomiast miskę wody, którą ofiarowała jej pani ze szkolnego sekretariatu. No cóż, po solidnej i męczącej pracy nie ma jednak jak łyk orzeźwiającej wody.

M.L.
 
 
   powrót
2005-10-12 09:53:13
 

 
Instytucje, fundacje...
Firmy naszego miasta i gminy...

Media...

   Copyright